Przeskocz do treści

Kolejny raz byliśmy świadkami radosnego Orszaku Trzech Króli. Z powodu ograniczeń sanitarnych parafianie przywitali Trzech Króli niedaleko kościoła. Po krótkich przywitaniach przez ks. proboszcza wszystkich zebranych skromny, ale radosny orszak dotarł od kościoła śpiewając kolędy. Na progu świątyni szanownych gości powitała Maryja i Józef, z którymi udaliśmy się wspólnie spotkać Jezusa. Królowie złożyli swe dary, a potem wraz z wszystkimi zebranymi uczestniczyliśmy we mszy świętej. Przewodniczył jej i słowo Boże wygłosił ks. Paweł Świerad - kierownik Ośrodka rehabilitacyjno-wypoczynkowego w Drzewocinach. Na zakończenie radosnej uroczystości Objawienia Pańskiego ks. proboszcz podziękował obecnym i zaangażowanym w przygotowanie tej pięknej uroczystości ks. Paweł udzielił błogosławieństwa po którym "inną drogą" wróciliśmy do swoich domów. Deo Gratias!

Orszak Trzech Króli w Dłutowie 2021

„Światło zabłysło dzisiaj nad nami,
Bo Chrystus nam się narodził” /Antyfona z Mszału Rzymskiego/

Właśnie tego Bożego światła, Bożej mądrości i pokoju, którego potrzebuje każdy z nas, każda Rodzina i cały świat chcemy Wam życzyć przy świątecznym stole - łamiąc się duchowo opłatkiem wigilijnym. Niech czas tegorocznych – niełatwych - świątecznych spotkań obfituje w Boży płomień nadziei, gesty przebaczenia i życzliwości. Nie gaście w sobie wiary
w żywą obecność Jezusa w Waszych sercach. Niech życie rodzinne, zawodowe, religijne emanuje takim samym światłem jak przyszło do nas
z Betlejem. Niech wiadomość
z Betlejem, że Chrystus się nam narodził, będzie siłą Waszego życia.

Szczęść Boże

                                           Ks. Zbigniew Dyks- proboszcz

                        Ks. Ryszard Żurek- wikariusz

Dłutów, Boże Narodzenie 2020 roku.

Piątek – 18. 12.2020

Godz. 700 – Msza święta - Roraty z nauką ogólną.
Godz. 1000 _ Msza święta z nauką ogólną.
Godz. 1630 – Msza święta z nauką ogólną.
Godz. 1800 – Msza święta z nauką ogólną.

Sobota – 19.12.2020

Godz. 700 – Msza święta - Roraty z nauką ogólną.
Godz. 1000 – Msza święta z nauką ogólną.
Godz. 1630 – Msza święta z nauką ogólną.
Godz. 1800 – Msza święta z nauką ogólną.

Niedziela – 20.12.2020

Godz. 730 – Msza święta z nauką ogólną.
Godz. 900 – Msza święta z nauką ogólną.
Godz. 1015 Huta Dłutowska – Msza święta z nauką ogólną.
Godz. 1130 – Msza święta z nauką dla dzieci.
Godz. 1800 – Msza święta z nauką ogólną.

Papież przekazał list nominujący kardynała Konrada Krajewskiego, specjalnym wysłannikiem na uroczystości stulecia Archidiecezji Łódzkiej które będą obchodzone 12 grudnia. Jałmużnik Papieski pochodzi właśnie z tej archidiecezji. Franciszek podkreśla, że to radosne wspomnienie jest powodem, aby wierni tego Kościoła lokalnego z serca podziękowali miłosiernemu Bogu za dobrodziejstwa udzielone na przestrzeni wielu lat, a jednocześnie – jako świadomi spadkobiercy tak bogatego dziedzictwa – coraz bardziej starali się umacniać wiarę, pogłębiać wspólnotę i wspomagać ludzi potrzebujących.

Ojciec Święty przypomina, że Diecezja Łódzka została utworzona decyzją papieża Benedykta XV sto lat temu, dokładnie w roku urodzin św. Jana Pawła II. Zauważa ponadto, że owocem żywotności tego Kościoła są liczni święci, błogosławieni i słudzy Boży, żyjący i pracujący w ciągu tego minionego czasu.

Spośród ich grona wymienił służebnicę Bożą Stanisławę Leszczyńską, która – jako matka i położna – nawet oprawcom w obozie koncentracyjnym powtarzała, że nigdy nie wolno zabijać małych dzieci, i która nieustannie służyła życiu. Wpatrując się w liczne wzory heroicznych postaw wszyscy jesteśmy powołani do ciągłego odnawiania pragnienia dążenia do świętości.

Papież dodał, że kard. Krajewski będzie przewodniczył obrzędom liturgicznym w kościele katedralnym poświęconym św. Stanisławowi Kostce i równocześnie rozpocznie obchody Roku Jubileuszowego. Przy tej okazji przekaże pozdrowienia wiernym Archidiecezji oraz zachęci do odnowienia gorliwości apostolskiej, tak, aby mocą nadziei, która rodzi się z wiary, rozpaleni miłością do Boga, przez pobożność eucharystyczną, czynną miłość bliźniego i całym życiem oddawali Mu chwałę, bo Jego miłosierdzie trwa na wieki.

Źródło: https://www.archidiecezja.lodz.pl/2020/12/papieski-wyslannik-na-100-lecie-archidiecezji-lodzkiej/

Kochani Siostry i Bracia,

Te właśnie słowa usłyszeliśmy przed chwilę: „POCZĄTEK EWANGELII JEZUSA CHRYSTUSA”. Usłyszeliśmy je na 4 dni przed setną rocznicą powstania Łódzkiego Kościoła (10 grudnia 1920 r.). i na 6 dni przed rozpoczęciem Roku Jubileuszowego, ustanowionego w naszej Archidiecezji przez Ojca Świętego Franciszka. To słowa – uwierzcie! – na ten moment najwłaściwsze, wręcz PROGRAMOWE; choć w pierwszej chwili mogą budzić zdziwienie, a może nawet opór…: „Początek Ewangelii”???

„POCZĄTEK”?! – Po stu latach funkcjonowania diecezji? Po stu latach żmudnej pracy tylu biskupów, kapłanów, sióstr i braci zakonnych, katechetów, tylu autentycznie zaangażowanych świeckich, a przede wszystkim rodziców przekazujących wiarę swoim dzieciom? POCZĄTEK?! Po stu latach niewyobrażalnej wręcz ofiarności i pracy, z której wyrosła gęsta sieć 219 parafii, z kościołami i kaplicami, domami parafialnymi i klasztorami? POCZĄTEK?! Po stu latach działalności tylu instytucji edukacyjnych: od przedszkoli i ochronek – przez szkoły katolickie – po Seminaria duchowne i Instytut teologiczny? Tylu instytucji charytatywnych: szpitali, hospicjów, aż po Caritas i Centrum Służby Rodzinie z Domem dla Matek z dziećmi i z Ośrodkiem adopcyjnym? POCZĄTEK? W Kościele męczenników II wojny i wiernych świadków doby komunizmu? POCZĄTEK? Po stu latach? A przecież Ewangelia głoszona jest na tej ziemi nie 100, lecz przeszło 1000 lat. Tak długo też sprawowane są tutaj sakramenty. Tak długo również trwa tutaj modlitwa i posługa miłości… Czy MY naprawdę potrzebujemy „początku”?!

A przecież Słowo Boże się nie myli. Co więcej, przywołując nas do „początku”, zawiera w sobie nie tylko INFORMACJĘ i DIAGNOZĘ, ale także OBIETNICĘ! Zawiera informację i diagnozę: chce nas przekonać, iż EWANGELIA tak naprawdę jest CIĄGLE JESZCZE PRZED NAMI, a nie za nami! Że niosąc w sobie nawet tak bogate dziedzictwo po poprzednikach, sami jesteśmy ciągle na początku drogi wiary i świętości. Także nasz Kościół ma przede wszystkim przed sobą ewangeliczną PRZYSZŁOŚĆ, a nie PRZESZŁOŚĆ. Tak. Kościół na miarę pragnień i zamysłów Jezusa Chrystusa jest ciągle przed nami! Żadna z jego minionych form w historii nie była idealna. Również ten jego kształt, który nadaje mu nasze pokolenie daleki jest od doskonałości. Deformują go nie tylko nasze ograniczenia i błędy, ale również grzechy i przestępstwa: opór stawiany przez nas logice Bożej i krzywdy wyrządzone naszym bliźnim, głębokie podziały i zgorszenie.

W tym wszakże miejscu słowo „początek” ukazuje się nam również jako OBIETNICA! Obietnica wpisana w wydarzenie ROKU JUBILEUSZOWEGO. Rok jubileuszowy – tak, jak zawsze pojmował go Kościół – nie jest jedynie historycznym wspomnieniem dawnych wydarzeń; jest przede wszystkim „rokiem ŁASKI” (por. Łk 4, 19), którą Pan Bóg obficiej dotyka nas dziś! To ważne (!): Nie obchodzimy „rocznicy”, lecz przeżywamy JUBILEUSZ! Otwierając się na jego aktualną dynamikę, na jego dary, na jego łaskę!

By zrozumieć łaskę Jubileuszu trzeba sięgnąć do Pisma Świętego, w szczególności do Starotestamentalnej Księgi Kapłańskiej. Czytamy tam: „Będziecie święcić pięćdziesiąty rok… Będzie to dla was jubileusz… Cały ten rok pięćdziesiąty będzie dla was rokiem jubileuszowym… to będzie dla was jubileusz, to będzie dla was rzecz święta” (Kpł 25, 10 – 12). Jubileusz jest więc, jak widać, rokiem ŚWIĘTYM.

Objawienie biblijne próbuje pomóc człowiekowi uporządkować to, co dla niego (szczególnie dziś!) jest niemal najważniejsze, to znaczy CZAS! I dlatego w żydowskim, a następnie w chrześcijańskim rytmie życia pojawiają się czasy szczególne: co siódmy dzień „należy do Boga” – jest święty, a jego charakteru broni przykazanie: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”. Dalej kalendarz biblijny analogicznie do układu tygodnia wyróżnia także co siódmy rok (rok szabatowy), oraz – jako czas wyjątkowo poddany Bogu – rok po ukończeniu siedmiu siedmioletnich cyklów, czyli właśnie rok pięćdziesiąty, zwany jubileuszowym.

Co siódmy dzień, co siódmy rok, i w końcu co 50-ty rok – są czasem Pana! Co to znaczy? To znaczy, że w szczególny sposób chcemy w nim odkryć działanie Boga. Boga – nie swoje! Właśnie dlatego w dni święte powstrzymujemy się od pracy (pokazuje to pięknie polskie słowo „niedziela”, kryjące w sobie nakaz: „Nie-działaj!”). Powstrzymujemy się od działania nie po to przecież, by się oddać lenistwu, ale właśnie, by otworzyć w swoim życiu przestrzeń do działania Boga. Sześć dni pracujemy (dziś z reguły ponad miarę…), trudzimy się i biegamy. Siódmy dzień woła do nas:
„Zatrzymaj się! Przerwij na moment swoją pracę i interesy. Zobacz, że Bóg działa!” Czas „święty” (dzień, rok, jubileusz) jest czasem, w którym powstrzymujemy się od tworzenia, po to, by odkryć, ŻE JESTEŚMY STWORZENIEM. „Przestajemy czynić, by pamiętać, że jesteśmy uczynieni” (Jonathan Sacks). Konsekwentnie: przestajemy wszystko obmyślać po swojemu, aby skoncentrować się na zamysłach Pana; zamiast egzekwować swoją władzę nad wszystkimi i wszystkim, próbujemy uznać nad sobą władzę Boga.

Taki dystans do swojej wielorakiej aktywności i ważności pozwala nam również na jej pod- danie osądowi przed Bogiem. Możemy postawić sobie uczciwie pytanie: czy tak zapamiętale i z pewnością siebie pracując – rzeczywiście współpracuję z Bogiem?! Szanuję Jego dzieło stwórcze czy je niszczę? Rozwijam je i pomnażam, czy raczej degeneruję? Czy – pomnożone – oddaję Jemu, czy raczej usiłuję je zawłaszczyć dla siebie wyłącznie? Eksploatuję je egoistycznie i konsumuję czy dzielę się jego owocami z innymi? A Kościół, który wraz z innymi współtworzę – nasz Łódzki Kościół

w czym przystaje, a w czym nie do zamysłu Jezusowego? Czy Jezus jest w pełnej prawdzie Jego Panem? Uznajemy Jego władzę czy nią manipulujemy?

Wszystkie te pytania nie służą czemukolwiek innemu, jak tylko odnalezieniu w Bogu nadziei, że oto podarowany nam jest NOWY POCZĄTEK. Że pierwotny projekt Boga – że Jego pierwotne MARZENIE – co do mnie, co do każdego z nas, i co do naszego Kościoła (w Łodzi, w Polsce, w świecie) nie jest poetyckim snem, z którego wcześniej czy później zawsze nas budzi proza życia. Czas święty – Jubileusz – mówi do nas: POCZĄTEK jest ciągle aktualną Łaską! Otwórz się na nią! Odkryj ciągle świeżą siłę „pierwszej miłości” Boga! Odkryj z pogłębionym zaufaniem i zrozumieniem odwieczne (początkowe) Boże plany względem Ciebie. Zobacz Kościół w wydarzeniu jego narodzin w eksplozji Pięćdziesiątnicy, ale również 100 lat temu: w radykalnie ewangelicznym, miłosiernym myśleniu i działaniu Wincentego Tymienieckiego – pierwszego biskupa Łódzkiego Kościoła, ale także w (splecionym z jego posługą) życiu i powołaniu 19-letniej Heleny (później: Faustyny) Kowalskiej w Aleksandrowie i w Łodzi. Zobacz i powiedz: „Niech się stanie!” Na mnie. I na nas. Amen!

Kochani,

Przed nami uroczyste trzy dni inaugurujące Jubileusz: 10 grudnia – dokładna 100. rocznica powstania Diecezji, 12 grudnia – otwarcie Roku Świętego w katedrze, 20 grudnia – otwarcie „czasu Łaski” w 16-tu Kościołach stacyjnych na terenie całej Archidiecezji.
Otwarcie to przypada w trudnym czasie: pandemii i obowiązujących w związku z nią ograniczeń. Nie mogę zaprosić Was wszystkich do udziału w tych wydarzeniach tak, jak bym chciał. Fizycznie mogą w nich wziąć udział właściwie jedynie Wasze delegacje; wszystkich jednak zachęcam najserdeczniej, by chcieli w nich uczestniczyć dzięki transmisjom na kanałach You-tubowych (w sobotę, 12-go, również w 3. Programie TVP).

W samą rocznicę, 10 grudnia w godz. 17 – 19.30, zapraszam szczególnie wszystkich młodych! W katedrze będzie – ufam – ponad setka Waszych Reprezentantów, ale do każdego młodego mówię: „Bądźcie z nami!” Nikt lepiej od Was nie porusza się po internecie. Wiele razy pokazujecie, jak kreatywni potraficie być „w sieci” – jak błyskawicznie i z jakim zaangażowaniem potraficie się
„skrzyknąć” do wspólnoty. Proszę: Włączcie się! Powiem tak: bez Was cały ten Jubileusz nie ma wielkiego sensu… Napisałem wyżej: Jubileusz skierowany jest ku PRZYSZŁOŚCI, nie ku PRZE SZŁOŚCI! Ta przyszłość jest w Was! Jest też oczywiście w nas wszystkich (trochę czy wiele star- szych od Was), ale bez Was jej nie ma!

12 grudnia w katedrze będzie reprezentacja całej Diecezji. Liturgii będzie przewodniczył legat papieski (i nasz krajan) kard. Konrad Krajewski. On też otworzy Drzwi Święte, przekaże nam błogosławieństwo apostolskie, a po Ewangelii odczyta List, jaki papież Franciszek skierował do naszego Łódzkiego Kościoła. Obiecuję, że w stosunkowo niedługim czasie postaramy się ten list wydrukować w takim nakładzie, by Każda i Każdy z Was mógł go otrzymać.

Informacje o inauguracji Jubileuszu w kościołach stacyjnych przekażą Wam ich proboszczowie.

To ważne, ale jedynie OTWARCIE czasu łaski. Po nim nastąpi cały rok wielkiej duchowej szansy. Ograniczenia epidemiologiczne, które przecież – jak ufamy – kiedyś zostaną zniesione – nie przeszkodzą nam w pielgrzymowaniu (indywidualnym, czy w małych grupach) do kościołów jubileuszowych. Kalendarz centralnych i lokalnych wydarzeń Roku Świętego jest już znany i opublikowany. Proszę i zapraszam: KORZYSTAJMY! Podejmijmy duchową drogę ku nowemu początkowi. Podejmijmy ją osobiście; podejmijmy ją razem jako Łódzki Kościół.

Wasz

+ abp Grzegorz Ryś

Łódź, dnia 4 grudnia 2020 roku

Źródło: https://www.archidiecezja.lodz.pl/2020/12/list-arcybiskupa-grzegorza-rysia-metropolity-lodzkiego-poczatek-ewangelii-jezusa-chrystusa-na-rozpoczecie-obchodow-100-rocznicy-powstania-archidiecezji-lodzkiej/

Zarządzenie Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego

Drodzy Siostry i Bracia,
niemal od roku zmagamy się z pandemią koronawirusa. Jak dobrze wiecie, liczba zakażeń i spowodowanych nimi zgonów pozostaje ciągle bardzo wysoka – o wiele wyższa niż było to w marcu, gdy po raz pierwszy przesłałem do Was pierwsze zarządzenie dotyczące zasad bezpiecznego sprawowania i przeżywania liturgii w parafiach. Dziś po upływie dziewięciu miesięcy zachodzi pilna potrzeba, aby te zarządzenia przypomnieć i zaktualizować. W duchu miłości i wzajemnej odpowiedzialności za siebie przyjmijcie co następuje:

  • Arcybiskup Metropolita Łódzki udziela do dnia 27 grudnia br. dyspensy od obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej w niedzielę i święta nakazane wszystkim wiernym archidiecezji łódzkiej i osobom przebywającym w tym czasie na jej terenie.
    Przy każdym wejściu do kościoła/kaplicy koniecznie należy ustawić w widocznym miejscu dystrybutory z płynem do dezynfekcji dłoni i zachęcić wiernych do każdorazowego korzystania z nich.
  • Podczas każdej Mszy świętej i nabożeństw należy zachować limity nałożone przez władze epidemiologiczne. Na ten moment jest to nie więcej niż 1 osoba na 15 m2.
  • Osoby, które nie mieszkają razem, przebywające w kościołach lub kaplicach proszone są, aby zachowały między sobą większe odległości. Wszyscy zobowiązani są do zakrywania ust i nosa.
  • Kapłani i inne osoby dotykające chleba eucharystycznego i paramentów liturgicznych mają bezwzględnie dezynfekować swoje dłonie. Naczynia liturgiczne mają być myte w gorącej wodzie przed każdym użyciem w liturgii. Chleb przeznaczony do Eucharystii musi być przechowywany w miejscu nieskażonym. Naczynia liturgiczne i chleb do Eucharystii przygotowuje sam kapłan. Koncelebransi, lektorzy i służba liturgiczna mają obowiązek używania maseczek.
  • Zdecydowanie zachęcamy wiernych do przyjmowania Komunii świętej na rękę po uprzedniej dezynfekcji dłoni. Kapłanów zobowiązujemy do udostępnienia środków dezynfekujących wiernym bezpośrednio przed przyjęciem Komunii św. na dłoń. Osoby, które mimo to, domagają się przyjęcia Komunii św. do ust mogą to uczynić w odrębnej procesji u wskazanego szafarza lub na końcu obrzędu.
    W takim przypadku przed puryfikacją kapłan powinien zdezynfekować dłonie. Nie wolno udzielać Komunii św. naprzemiennie do ust i na dłoń. Wszyscy szafarze Eucharystii (w tym również celebransi) mają obowiązek, podczas udzielania Komunii św., noszenia maseczek zakrywających usta i nos.
  • Znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy, bez podawania ręki. Rezygnujemy również z napełniania kropielnic kościelnych wodą święconą.
  • Prosimy, aby w okresie Adwentu korzystać ze spowiedzi świętej także poza Mszą świętą. Prosimy o nieodkładanie spowiedzi na ostatnie dni Adwentu, a kapłanów, aby byli do dyspozycji wiernych w całym tym okresie, bez wyznaczania odrębnych dni spowiedzi i nabożeństw pokutnych. Prosimy także, aby podczas sprawowania sakramentu pokuty zachować wszelkie środki ostrożności.
  • Jeśli spowiedź odbywa się w konfesjonale na jego kratkach należy nałożyć folię i – jeśli to możliwe – zadbać o jej dezynfekcję po każdej osobie. Penitenci i spowiednicy maja obowiązek używania maseczek. Zalecana jest jednak spowiedź święta poza konfesjonałem: w prezbiterium lub bocznej nawie kościoła, bądź w zakrystii lub na zewnątrz kościoła.
  • Organizowanie rekolekcji adwentowych jest możliwe z zachowaniem wszystkich ograniczeń i przepisów sanitarnych. Obecny stan sanitarny podpowiada, aby organizować je w sposób „hybrydowy”, tzn. z wykorzystaniem transmisji w mediach społecznościowych.
  • Szczególnie uwrażliwiamy wszystkich do przestrzegania przepisów sanitarnych w czasie pogrzebów w kaplicach i na cmentarzach.
  • Prosimy ograniczyć do minimum załatwianie spraw w kancelariach parafialnych, w Kurii, Archiwum i Trybunale Archidiecezji Łódzkiej. Zalecamy kontakt telefoniczny lub mailowy. Numery kontaktowe można znaleźć na stronach parafii i na stronie internetowej archidiecezji łódzkiej.
  • Osoby starsze, pozostające w domu, prosimy, aby pozostając w domu, korzystały z dyspozycji kapłanów lub szafarzy świeckich, którzy mogą przybyć z Komunią świętą do wszystkich, którzy o to poproszą.
  • Prosimy kapłanów o troskę nad osobami potrzebującymi szczególnego wsparcia. Zachęcamy do tego, aby w parafiach nie zawieszano działalności punktów charytatywnych i pomocowych.

+ Grzegorz Ryś
Arcybiskup Metropolita Łódzki

Łódź, dnia 26 listopada 2020 roku

Źródło: https://www.archidiecezja.lodz.pl/2020/11/zarzadzenie-arcybiskupa-metropolity-lodzkiego-dotyczace-poslugi-w-kosciele-w-czasie-pandemii/

Papież Franciszek mianował abp Grzegorza Rysia, metropolitę łódzkiego, członkiem Kongregacji ds. Biskupów.

Kongregacja ds. Biskupów (Congregatio pro Episcopis) rekomenduje nowych biskupów i przedstawia papieżowi nominacje do zatwierdzenia. 

Do jej zadań należą sprawy związane z ustanawianiem Kościołów partykularnych i ich synodów, z ich podziałem, jednoczeniem, likwidacją i innymi zmianami, a także z tworzeniem ordynariatów wojskowych; zapewnienie mianowania biskupów, w tym tytularnych, oraz właściwego sprawowania ich urzędu. 

Przyjmuje także raporty ordynariuszy z pracy i problemów diecezji oraz organizuje ich wizyty ad limina apostolorum (czyli do Watykanu), wymagane co pięć lat wobec biskupów wszystkich krajów.  

ŹRÓDŁO: <KLIK>

“Wyciągnij rękę do ubogiego” (Syr 7, 32). Starożytna mądrość postawiła przed nami te słowa jako uświęcony kodeks do wprowadzania w życie. Brzmią one dziś z całą swoją znaczeniową mocą, pomagając nam skoncentrować wzrok na tym, co istotne i przekroczyć barierę obojętności. Ubóstwo ma różne twarze, które domagają się uwagi pod jednym, szczególnym względem: w każdej z nich możemy spotkać Pana Jezusa, który objawił nam, że jest obecny w swoich najmniejszych braciach (por. Mt 25, 40).

1. Weźmy do rąk Księgę Syracydesa ze Starego Testamentu. Znajdujemy tu słowa jednego z mistrzów mądrości, który żył prawie dwieście lat przed przyjściem Chrystusa. Poszukiwał on mądrości, która czyni ludzi lepszymi i zdolniejszymi do dogłębnej obserwacji wydarzeń życiowych. Czynił to w chwilach ciężkich prób, przez które przechodził lud Izraela, w czasie bólu, żałoby oraz biedy z powodu obcej dominacji. Będąc człowiekiem wielkiej wiary, zakorzenionym w tradycji przodków, Syracydes pomyślał najpierw o tym, by zwrócić się do Boga i poprosić Go o dar mądrości. A Pan nie pozbawił go tej pomocy.

Już od pierwszych stron Księgi, Syracydes przedstawia rady dotyczące wielu konkretnych sytuacji życiowych, a wśród nich ubóstwa. Nalega on, aby w niebezpieczeństwie pokładać ufność w Bogu: „Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czasie utrapienia! Przylgnij do Niego, a nie odstępuj, abyś był wywyższony w twoim dniu ostatnim. Przyjmij wszystko, co przyjdzie na ciebie, a w zmiennych losach utrapienia bądź wytrzymały! Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu – w piecu poniżenia. Bądź Mu wierny, a On zajmie się tobą, prostuj swe drogi i Jemu zaufaj! Którzy boicie się Pana, oczekujcie Jego zmiłowania, nie zbaczajcie z drogi, abyście nie upadli” (Syr 2, 2-7).

2. Strona po stronie odkrywamy cenny zbiór rad odnośnie do sposobu postępowania w świetle intymnej relacji z Bogiem Stworzycielem, który kocha swoje stworzenie, jest sprawiedliwy i opatrznościowy dla swoich synów. Ciągłe odnoszenie się do Boga nie odwraca jednak wzroku od konkretnego człowieka, przeciwnie, te dwie rzeczy są ze sobą ściśle połączone.

Ukazuje to jasno fragment, z którego zaczerpnięty jest tytuł niniejszego Orędzia (zob. Syr 7, 29-36). Modlitwa do Boga i solidarność z ubogimi i cierpiącymi są nierozłączne. Aby sprawować kult Panu przyjemny, konieczne jest, żeby rozpoznać w każdej osobie, również w tej najbardziej potrzebującej i odrzuconej, obraz Boga, który w niej jest odciśnięty. Dzięki temu otrzymujemy dar błogosławieństwa Bożego, który jest przyciągnięty szczodrością okazywaną potrzebującemu. Z tego też powodu czas poświęcany na modlitwę, nie może nigdy stać się wymówką dla zaniedbania bliźniego w trudnościach. Wręcz przeciwnie: błogosławieństwo Pana spływa na nas, a nasza modlitwa osiąga swój cel wtedy, gdy towarzyszy im służba ubogim.

3. Jakże aktualne jest to starotestamentalne nauczanie również dla nas! Słowo Boga przekracza czas, przestrzeń, religie i kultury. Szczodrość, która wspiera słabego, pociesza uciśnionego, łagodzi cierpienia i przywraca godność temu, kto został jej pozbawiony, jest warunkiem życia w pełni ludzkiego. Poświęcenie naszej uwagi ubogim oraz ich wielorakim potrzebom, nie może być uwarunkowane posiadanym czasem lub prywatnymi zainteresowaniami, ani bezdusznymi projektami pastoralnymi czy społecznymi. Siły, która jest w łasce Boga, nie można zdławić tendencją narcystyczną, która zawsze stawia nas samych na pierwszym miejscu.

Trudno jest utrzymać wzrok na ubogim, ale jest to konieczne, aby obrać w naszym życiu osobistym i społecznym słuszny kierunek. Nie chodzi tu o wielomówstwo, ale przede wszystkim o konkretne zaangażowanie życia poruszonego przez miłość Boga. Co roku, podczas Światowego Dnia Ubogich, powracam do tej fundamentalnej dla życia Kościoła rzeczywistości, ponieważ ubodzy są i zawsze będą z nami (por. J 12, 8), aby pomóc nam przyjąć towarzystwo Chrystusa w codzienności.

4. Zawsze spotkanie osoby ubogiej jest dla nas wyzwaniem i pytaniem. Co możemy zrobić, aby wyeliminować lub przynajmniej zmniejszyć jej marginalizację i cierpienie? Jak możemy pomóc jej w ubóstwie duchowym? Wspólnota chrześcijańska jest wezwana do zaangażowania się w to doświadczenie dzielenia się, mając świadomość tego, że nie może ona delegować tego zadania innym. Aby być wsparciem dla ubogich, fundamentalną rzeczą jest osobiste życie ubóstwem ewangelicznym. Nie możemy czuć się „w porządku”, kiedy członek naszej rodziny ludzkiej jest zepchnięty na tyły i staje się cieniem. Krzyk milczenia wielu ubogich musi docierać do Ludu Bożego będącego zawsze i wszędzie w gotowości, by dać im głos, aby solidaryzować się z nimi i bronić ich przed hipokryzją oraz wieloma obietnicami bez pokrycia, a także by zaprosić ich do udziału w życiu wspólnoty.

Prawdą jest, że Kościół nie ma do zaproponowania rozwiązań kompleksowych, ale oferuje, z łaską Pana, swoje świadectwo oraz gesty współdziałania. Ponadto, Kościół czuje się w obowiązku wskazywać na potrzeby tych, którzy nie mają tego, co jest konieczne do życia. Przypominanie wszystkim o wielkiej wartości dobra wspólnego jest życiowym zobowiązaniem ludu chrześcijańskiego, które realizuje się w próbie ocalenia od zapomnienia tych wszystkich, których człowieczeństwo jest naruszone w ich podstawowych potrzebach.

5. Wyciąganie ręki pozwala odkryć przede wszystkim temu, który to robi, że istnieje w nas zdolność do wykonywania gestów, które nadają życiu sens. Ileż wyciągniętych rąk widzimy codziennie! Niestety, coraz częściej zdarza się, że pośpiech wciąga nas w wir obojętności do takiego stopnia, że nie potrafimy docenić ogromu dobra, które codziennie dokonuje się w ciszy i z wielką szczodrością. Zdarza się, iż dopiero wtedy, gdy dzieją się rzeczy wywracające kurs naszego życia, nasze oczy stają się zdolne do zobaczenia dobroci „świętych z sąsiedztwa”, którzy „żyją blisko nas i są odblaskiem obecności Boga” (Adhort. apost. Gaudete et esultate, 7), ale o których nikt nie mówi. Złe wiadomości są obficie obecne na stronach gazet, w internecie, na ekranach telewizorów, do tego stopnia, że wydaje się, iż zło króluje niezwyciężone. Tak jednak nie jest. Z pewnością nie brakuje złości i przemocy, nadużywania władzy oraz korupcji, ale życie jest utkane przede wszystkim aktami szacunku i szczodrości, które nie tylko równoważą zło, ale popychają do wzniesienia się ponad i do bycia pełnymi nadziei.

6. Wyciągnięcie ręki jest znakiem: to znak, który natychmiast przywołuje do bliskości, solidarności i miłości. W ostatnich miesiącach, w których cały świat był jakby przytłoczony przez wirusa przynoszącego ból i śmierć, zniechęcenie oraz zagubienie, ileż wyciągniętych rąk mogliśmy widzieć! Wyciągnięta ręka lekarza, który przejmuje się każdym pacjentem, starając się znaleźć właściwe lekarstwo. Wyciągnięta ręka pielęgniarki i pielęgniarza, którzy nie patrząc na godziny pracy, zostają, aby troszczyć się o chorych. Wyciągnięta ręka tych, którzy pracują w administracji i organizują środki, aby ocalić jak najwięcej ludzkich istnień. Wyciągnięta ręka aptekarza, realizującego tak wiele próśb, wystawiając się jednocześnie na ryzykowny kontakt z ludźmi. Wyciągnięta ręka kapłana, który błogosławi ze ściśniętym sercem. Wyciągnięta ręka wolontariusza, który pomaga tym, którzy żyją na ulicy, ale też i tym, którzy mają dach nad głową, ale nie mają co jeść. Wyciągnięta ręka kobiet i mężczyzn, którzy pracują, aby zapewnić konieczne usługi i bezpieczeństwo. I jeszcze wiele innych wyciągniętych rąk, które moglibyśmy tu wyliczać, aż do skomponowania litanii dobrych dzieł. Wszystkie te ręce rzuciły wyzwanie zarazie oraz strachowi, aby dać wsparcie i pociechę.

7. Ta pandemia nadeszła nagle i zastała nas nieprzygotowanych, pozostawiając wielkie poczucie dezorientacji i niemocy. Wyciągnięta ręka w stronę ubogiego nie pojawiła się jednak znikąd i niespodziewanie. Ten gest zaświadcza raczej o tym, iż przygotowujemy się do rozpoznania ubogiego i do wsparcia go wtedy, gdy zacznie potrzebować pomocy. Nie improwizuje się narzędzi miłosierdzia. Konieczny jest codzienny trening, który rozpoczyna się od świadomości tego, jak bardzo my sami, jako pierwsi, potrzebujemy wyciągniętej ręki w naszą stronę.

Ta chwila, którą teraz przeżywamy, podała w wątpliwość wiele pewników. Czujemy się biedniejsi i słabsi, ponieważ doświadczyliśmy poczucia granic własnych możliwości oraz ograniczenia wolności. Utrata pracy, czułości naszych bliskich, jak również brak zwyczajnych relacji międzyosobowych, otwarły nagle horyzonty, które odzwyczailiśmy się już dostrzegać. Nasze bogactwa duchowe i materialne zostały postawione pod znakiem zapytania, i odkryliśmy strach. Zamknięci w ciszy naszych domów, odkryliśmy, jak bardzo jest ważna prostota oraz zwrócenie oczu na to, co istotne. Dojrzeliśmy do potrzeby nowego braterstwa, zdolnego do wzajemnej pomocy i szacunku. Teraz jest czas pomyślny, aby „odczuć, że potrzebujemy siebie nawzajem, że jesteśmy odpowiedzialni za innych i za świat, […]. Zbyt długo pozostawaliśmy w stanie degradacji moralnej, drwiąc z etyki, dobroci, wierności, uczciwości. […] To zniszczenie wszelkich podstaw życia społecznego prowadzi do wzajemnej konfrontacji w imię obrony swoich interesów. Powoduje pojawienie się nowych form przemocy i okrucieństwa oraz uniemożliwia rozwój prawdziwej kultury troski o środowisko naturalne” (Enc. Laudato si’, 229). W końcu, ciężkie kryzysy ekonomiczne, finansowe i polityczne nie ustąpią dotąd, dopóki pozwolimy, że będzie pozostawać w letargu odpowiedzialność, którą każdy powinien odczuwać w odniesieniu do bliźniego i każdej osoby ludzkiej.

8. “Wyciągnij rękę do ubogiego” jest zatem zaproszeniem do odpowiedzialności będącej bezpośrednim zaangażowaniem tych, którzy czują, że dzielą ten sam los. To jest wezwanie do wzięcia na siebie ciężarów osób najsłabszych, jak przypomina św. Paweł: „Miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie! Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. […] Jeden drugiego brzemiona noście” (Ga 5, 13-14; 6, 2). Apostoł Paweł naucza, że wolność, która została nam dana przez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, jest dla każdego z nas odpowiedzialnością, by zaangażować się w służbie innym, przede wszystkim najsłabszym. Nie jest to jakaś opcjonalna zachęta, ale warunek autentyczności wiary, którą wyznajemy.

Księga Syracydesa przychodzi nam tu z pomocą: sugeruje konkretne działania na rzecz najuboższych i przywołuje również pewne sugestywne obrazy. Najpierw rozważa słabość tych, którzy są smutni: „Nie usuwaj się od płaczących” (Syr 7, 34). Czas pandemii zmusił nas do izolacji, uniemożliwiając nam nawet niesienie pociechy i przebywanie blisko naszych przyjaciół i znajomych cierpiących z powodu straty swoich bliskich. Dalej kontynuuje autor natchniony: „Nie ociągaj się z odwiedzeniem chorego człowieka” (Syr 7, 35). Doświadczyliśmy niemożliwości przebywania obok tego, kto cierpi, jednocześnie uświadomiliśmy sobie kruchość naszej egzystencji. Zatem, Słowo Boże nigdy nie daje nam spokoju i pobudza nas do dobra.

9. “Wyciągnij rękę do ubogiego” uwydatnia, przez kontrast, zachowanie tych, którzy trzymają ręce w kieszeni i nie pozwalają sobie na współczucie spowodowane widokiem ubóstwa, do którego często także i oni przyczyniają się. Obojętność i cynizm są ich chlebem powszednim. Jakaż różnica w porównaniu do szczodrych rąk, które opisaliśmy! Są bowiem ręce wyciągnięte, aby pisać szybko na klawiaturze komputera i przesuwać sumy pieniędzy z jednej strony świata na drugą, dekretując bogactwo wąskich grup oligarchów i biedę mas, a nawet upadek całych narodów. Są ręce wyciągnięte do zagarniania pieniędzy poprzez sprzedaż broni, której inne ręce, również te dziecięce, użyją do siania śmierci i ubóstwa. Są wyciągnięte ręce, które w cieniu wymieniają dawki śmierci, aby wzbogacić się i żyć w luksusie oraz ulotnym nieuporządkowaniu. Są też ręce wyciągnięte, które w ukryciu wymieniają nielegalne przysługi, aby zarobić łatwo dzięki korupcji. Są także wyciągnięte ręce tych, którzy z poważną twarzą hipokrytów uchwalają prawa, których sami nie przestrzegają.

W tym przeglądzie ludzkich zachowań „wykluczeni nadal czekają. W celu utrzymania stylu życia wykluczającego innych, albo żeby móc entuzjazmować się tym egoistycznym ideałem, rozwinęła się globalizacja obojętności. Nie zdając sobie z tego sprawy, stajemy się niezdolni do współczucia wobec krzyku boleści innych, nie płaczemy już wobec dramatu innych, ani nie interesuje nas troska o nich, tak jakby odpowiedzialność za to nie dotyczyła nas” (Adhort. apost. Evangelii gaudium, 54). Nie możemy być zadowoleni, dopóki ręce, które sieją śmierć, nie przemienią się w narzędzia sprawiedliwości i pokoju dla całego świata.

10. „We wszystkich sprawach pamiętaj o swym kresie” (Syr 7, 36). Tym zdaniem Syracydes kończy swoją refleksję. Tekst ten pozwala na dwojaką interpretację. Po pierwsze ukazuje, że potrzebujemy zawsze mieć świadomość końca naszej egzystencji. Pamięć o wspólnym przeznaczeniu może być pomocna, aby prowadzić życie pełne uwagi poświęconej temu, kto jest uboższy i nie miał tych samych możliwości, jakie my mieliśmy. Istnieje również druga możliwość interpretacji, która uwydatnia przede wszystkim kres, cel, w stronę którego dążymy. Tenże kres naszego życia ukazuje, jak nieodzownym jest posiadanie projektu do zrealizowania w życiu oraz drogi, po której się kroczy, nie ulegając zmęczeniu. Ostatecznie kresem każdej naszej działalności nie może być nic innego, jak miłość. To jest cel, w stronę którego wyruszyliśmy i nic nie powinno nas od niego odciągnąć. Ta miłość jest współudziałem, oddaniem i służbą, ale zaczyna się od odkrycia, że my najpierw zostaliśmy ukochani i obudzeni do miłości. Kres ten pojawia się w momencie, w którym dziecko spotyka się z uśmiechem mamy i czuje się kochane tylko ze względu na to, że istnieje. Również uśmiech, który dzielimy z ubogim, jest źródłem miłości i pozwala żyć w radości. Ręka wyciągnięta może zawsze ubogacić się uśmiechem tego, który nie mierzy swojej obecności i pomocy, którą ofiaruje, ale cieszy się wyłącznie z życia w stylu uczniów Chrystusa.

W tej drodze codziennego spotykania się z ubogimi towarzyszy nam Matka Boga, która bardziej niż wszystkie inne jest Matką ubogich. Panna Maryja zna dobrze trudności tych, którzy są zmarginalizowani, ponieważ ona sama znalazła się w podobnej sytuacji, wydając na świat Syna Bożego w stajni. Ze względu na groźby Heroda uciekła do innego kraju wraz z Józefem, swoim mężem oraz z małym Jezusem, a sytuacja uchodźców naznaczyła na kilka lat Świętą Rodzinę. Niech modlitwa do Matki ubogich pozwoli przystąpić jej synom umiłowanym oraz tym wszystkim, którzy służą im w imię Chrystusa. A modlitwa niech przemieni wyciągniętą rękę w przytulenie, które świadczy o współuczestnictwie i o odnalezionym braterstwie.

Rzym, u Św. Jana na Lateranie, 13 czerwca 2020, we wspomnienie św. Antoniego z Padwy

FRANCISZEK

Siostry i Bracia,
mając na uwadze narastające zagrożenie zdrowia i życia ludzkiego, związane z rozszerzaniem się pandemii koronawirusa, wszystkich wiernych archidiecezji łódzkiej proszę o wzmożenie modlitw o jej ustanie, zwłaszcza przez śpiew Suplikacji i odmawianie w rodzinach Różańca świętego. Proszę o modlitwę za chorych, służbę zdrowia, osoby zmarłe i ich rodziny. Zadbajmy o pomoc osobom starszym i samotnym, a także o umacnianie wzajemnych więzów rodzinnych. W duchu wzajemnej miłości chrześcijańskiej proszę także o przyjęcie wszelkich ograniczeń i zaleceń sanitarnych wprowadzanych przez władze państwowe, zwłaszcza tych dotyczących liczby uczestników zgromadzeń religijnych, odległości między nimi, i noszenia maseczek. Proszę wszystkich wiernych o przyjmowanie Komunii świętej na dłoń, a te osoby, które przyjmują Ją do ust – o podchodzenie po osobach przyjmujących na dłoń lub w odrębnej kolejce. Proszę, aby zasady te stosowano także podczas celebracji liturgicznych sprawowanych ewentualnie na cmentarzach w oktawie Uroczystości Wszystkich Świętych. Księży proszę o zabezpieczenie w kościołach i kaplicach możliwości dezynfekcji dłoni, nieustanne przypominanie o powyższych zasadach i zwiększenie w niedzielę i święta liczby sprawowanych Mszy świętych.

Osoby zaś korzystające z dyspensy, której udzieliłem 15 października br. zachęcam do udziału we Mszy świętej w dni powszednie i do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe.

Kapłanów proszę także, aby na wszelkie sposoby szukali kontaktu, spotkania i udzielania pomocy wszystkim wiernym, zwłaszcza zanosząc – przy rygorystycznym zachowaniu zasad sanitarnych – Komunii świętej do domów. Nadzwyczajni szafarze Komunii świętej niech pomagają w jedności ze swoimi Księżmi Proboszczami.

Nauczycielom religii w szkołach, które pracują online, przypominam obowiązek korzystania z takiej właśnie formy nauczania.

Siostry i Bracia,
najbliższy czas w Polsce związany jest ze wzmożonymi odwiedzinami cmentarzy i modlitwami za zmarłych. Przypominam, że łaskę odpustu zupełnego ofiarowanego za zmarłych można uzyskiwać przez całą oktawę uroczystości Wszystkich Świętych, dlatego proszę o odkładanie nawiedzania cmentarzy na czas po 2 listopada, tak, aby unikać dużych zgromadzeń.

Zbliżają się już: Adwent i Święta Bożego Narodzenia oraz obchody jubileuszu 100-lecia archidiecezji łódzkiej. 4 listopada spotkam się z Księżmi Dziekanami i Wicedziekanami, aby rozmawiać na temat form duszpasterstwa w czasie najbliższego Adwentu i Bożego Narodzenia. Dziś jedynie informuję, że instytucje kościelne archidiecezji łódzkiej w grudniu br. nie będą organizowały spotkań opłatkowych, a styczniowe tradycyjne „Orszaki Trzech Króli” nie mogą mieć charakteru masowego i będą organizowane w różnych formach w wymiarze parafialnym. Natomiast terminarz wydarzeń związanych z Rokiem Jubileuszowym Archidiecezji Łódzkiej nie ulega zmianie, choć poszczególne jego wydarzenia będą organizowane z zachowaniem wszystkich norm sanitarnych.
Wszystkich wiernych archidiecezji łódzkiej otaczam modlitwą i serdecznie błogosławię.

Wasz
+ abp Grzegorz

Łódź, dnia 20 października 2020

uzupełnienie z dnia 23 października 2020 roku

W ślad za skierowaną do wszystkich biskupów diecezjalnych prośbą abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP, proszę, aby 1 i 2 listopada sprawować Msze święte wyłącznie w świątyniach parafialnych (jeśli trzeba, zwiększając ich liczbę), pozostawiając cmentarze jedynie do modlitwy indywidualnej. Postanowienie to nie dotyczy tych kaplic cmentarnych, w których Msza święta sprawowana jest regularnie.


Źródło: https://www.archidiecezja.lodz.pl/2020/10/komunikat-arcybiskupa-grzegorza-rysia-metropolity-lodzkiego/